Najnowsze komentarze
KeepTalking do: #3 Przyszowice
Ciekawy opis, z dobrymi fotkami. "...
Jurajski_Zbycho do: Morze Czarne - część 1
Witam. Gratuluję wspaniałej wypra...
wilku 447: pojechałem dzisiaj - dr...
wilku447 do: Moto Tatry 2014
Jak będziecie w okolicach Zakopane...
Sztolnia uranowa, no proszę. Zawsz...
Więcej komentarzy
Ulubieni blogerzy
Moje miejsca
<brak wpisów>

16.04.2013 12:07

#5 Wąskotorówka i Cystersi

Zapewne zastanawiacie się co współnego mają ze sobą kolej wąskotorowa i zakon Cystersów. Odpowiedź będzie w tej relacji :) Zapraszamy do lektury.

Niedzielne popołudnie. Słońce radośnie świeci na niebie. Motocykl gotowy do drogi oczekuję na załogę. Ptaki niczym mewy szybujące nad zacumowanymi okrętami wesoło nad nami fruwają:) Jedynka, cyk i jedziemy. Szybki przelot autostradą A4 i zjazd na 78. Zaczynamy nasz eksploring:)

Nieborowice. Wieś w powiecie Gliwickim. Znajduję się tutaj ciekawostka dla fanów kolejnictwa, ale nie tylko:) Przez wieś przebiegała kiedyś linia kolejki wąskotorowej Bytom-Racibórz. W Nieborowicach mieścił sie dworzec, magazyn przesyłkowy oraz szachulcowy. Stacja została otwarta w 1899 roku a zakmnięta w 1991. Torowisko rozebrano, zostały jedynie fragmenty torów, natomiast sama stacja ma sie dość dobrze i można ją spokojnie zwiedzić. Wszystko dość obficie zarośnietę tworzy fajny klimat 'opuszczonego miasta' :).

Kilka kilometrów dalej w miejscowości Pilchowice robimy kolejną przerwę na małe zwiedzanie. Zaczynamy od szpitala wybudowanego w 1814 r. z przeznaczeniem na klasztor. Początkowo były tylko 24 łóżka a obecnie już 129. W 1727 r. wioskę Pilchowice kupuje hrabia Wengersky i w drugiej połowie XVIII w. wznosi barokowo-klasycystyczny dwór, który do dziś możemy oglądać. Oglądamy również dom wybudowany dla szpitalnego aptekarza w 1911 r. Czas nieubłaganie leci do przodu, więc i my jedziemy dalej.

Docelowym punktem naszej dzisiejszej wycieczki są Rudy. W Rudach zajduję się zabytkowa stacja kolejki wąskotorowej oraz zespół pałacowo-klasztorno-parkowy Cystersów. W tym miejscu mamy odpowiedź na pytanie postawione na wstępie:)) Zwiedzanie zaczynamy od stacji. Była ona największa na całej lini. Znajdowały się tu warsztaty naprawcze taboru, tory postojowe dla wagonów i lokomotyw, punkt obrządzania parowozów i trójkąt torowy do ich obracania, magazyny, lokomotywownia, wagonownia, dworzec. Stacja została wpisana na listę zabytków i wchodzi w skład 'Szlak Zabytków Techniki Województwa Śląskiego'.  Poza zwiedzaniem całego kompleksu jest też możliwość przejażdzki kolejką.

Zespół klasztorno-pałacowy ma bardzo bogatą i burzliwą historię, ale też i długą, więc zainteresowanych odsyłam w czeluści internetu. Wspomnę tylko o tym, iż początki zespołu sięgają XIII w. Park (jeden z największych w Polsce w stylu angielskim) sprzyja spacerom i możemu tu znaleźć całe rzesze spacerujących rodzin:). Przy pałacu znajdziemy duży i co ważniejsze darmowy parking. Warto pospacerować po parku i przyjrzeć się dokładniej wszystkim jego atrakcją.

Czas jechać dalej. W drodze powrotnej czekają nas jeszcze dwie atrakcję. Pierwsza z nich to jezioro Rybnickie utworzone na potrzeby elektrowni Rybnik. Sama elektrownia jest jedną z największych w Polsce (1775 MW co stanowi 7% mocy zainstalowanej w naszym kraju). Korzystając z okazji robimy krótką przerwę aby posiedzieć nad wodą. Sielankowy nastrój burzy jedynie elektrownia po drugiej stronie oraz jej wysokie kominy, w tym jeden z 5 najwyższych kominów w Polsce o wysokości 300 m. Mimo wszystko w końcu można poczuć prawdziwą wiosnę. Woda, słońce, ukochana osoba u boku, motocykl niczym rumak pasie się w słonku... trwaj chwilo:)

Ostatnia atrakcja to willa w Czerwionce-Leszczynach wzniesiona w latach 1882-1883. Wyglądem nawiązuje do włoskich willi renesansowych.

A teraz znów szybki przelot autostradami A1 i A4 i już po chwili jesteśmy w domu pełni kolejnych wrażeń. Mimo zaledwie 130 km trasa obfitowała w ciekawe miejsce i zabytki. I to by było na tyle:) LwG.

 

 

 

Komentarze : 3
2013-04-17 15:54:19 sniadanie

To co robicie jest dla mnie esencją turystyki: jazda jazdą, pięknie, ale wydaje mi się, że jest jeszcze coś więcej prócz pokonywanych kilometrów, coś, co widzę na Waszych zdjęciach.
Nawet na 50 km trasie można znaleźć cuda.

2013-04-16 16:07:07 spinio

Parę osób już o to pytało, więc na dniach postaram się zrobić osobny wpis na temat materiałów z których korzystam podczas opracowywania tras;)

2013-04-16 16:00:22 dominiks1980

Lubie takie przejażdżki. Tylko jak wy wyszukujecie takie perełki jak ten dworzec w Nieborowicach ?:)

  • Dodaj komentarz