Najnowsze komentarze
KeepTalking do: #3 Przyszowice
Ciekawy opis, z dobrymi fotkami. "...
Jurajski_Zbycho do: Morze Czarne - część 1
Witam. Gratuluję wspaniałej wypra...
wilku 447: pojechałem dzisiaj - dr...
wilku447 do: Moto Tatry 2014
Jak będziecie w okolicach Zakopane...
Sztolnia uranowa, no proszę. Zawsz...
Więcej komentarzy
Ulubieni blogerzy
Moje miejsca
<brak wpisów>

17.03.2013 18:19

#2 Hardcorowy weekend

Zima w tym roku wyjątkowo mocno się trzyma i nie chce nas opuszczać, ale z drugiej strony ile można czekać? W ten weekend już nie wytrzymaliśmy i ruszyliśmy nawijać pierwsze kilometry w sezonie 2013. Temperatura wahała się pomiędzy 0 a 2 C, więc było dość wesoło :)). Z uwagi, że były to dwa brdzo krótkie wypady (50 i 90 km) wrzucamy je w jeden wpis. A gdzie tym razem Was zabierzemy?:) Nad zbiornik wodny Kuźnica Warężyńska oraz do pałacu w Rudołtowicach...

W sobotnie popołudnie, słoneczne choć mroźne ruszyliśmy nad zbiornik wodny Kuźnica Warężyńska (potocznie nazywany też Pogorią IV). Jest to zbiornik poeksploatacyjny, który powstał poprzez zalanie wodą dawnej piaskowni o takiej samej nazwie. Został on utworzony w 2005 roku. Atakowaliśmy go od strony Wojkowic Kościelnych. Bardzo blisko wody znajduję się leśny parking, na którym można zostawić moto. Latem akwen tętni życiem, zimą zdecydowanie mniej:) choć również widać spacerowiczów oraz rowerzystów. Zrobiliśmy krótki spacer linią brzegową (długość ok. 13 km), popstrykaliśmy kilka zdjęć i zmarznięci musieliśmy uciekać do domu:)

pog1

ptaszek

pog2

pog3

pog4

pog5

labedz

Niedzielne popołudnie, na pierwszy rzut oka trochę cieplejsze skłoniło nas do kolejnej małej wycieczki. Miejscem docelowym były Rudołtowice, położone niedaleko Pszczyny. Znajduje się tam przyjemny dla oka pałac z II połowy XVIII wieku. Obecnie mieści się w nim ośrodek leczniczo-rehabilitacyjny dla dzieci niewidomych i niedowidzących. Dzięki temu pałac wraz z zabytkowym parkiem krajobrazowym jest dobrze utrzymany. W Rudołtowicach znajduję sie również kompleks stawów, niestety z uwagi na temperaturę nie zdołaliśmy już ich obejrzeć:).

rud1

rud2

rud3

rud4

rud5

rud6

rud7

I tak zleciał pierwszy moto weekend. Miejmy nadzieję, że przyszły będzie już bardziej wiosenny i pozwoli na dłuższe i ciekawsze wyjazdy. LwG!

Komentarze : 4
2013-03-20 16:12:41 sniadanie

Z tego, co widzę, łabędź - uwielbiam te ptaki - też miał niewielkie pole manewru i myślę, że chyba piątego biegu nie udało mu się zapiąć na tych zakrętach.
Polska zawsze mnie zaskakuje na zdjęciach, choć nie zapominam też o szerszym świecie, który też ma sporo do zaoferowania.
I fajnie!

2013-03-19 18:20:55 EasyXJRider

Pewnie Was zmartwię (lub nie), ale według moich danych, do końca miesiąca zima się nie podda.
A na mrożonego banana jestem za stary. Jak uczy doświadczenie kulinarne (już gdzieś to pisałem), banan wyciągnięty z zamrażalnika nie nadaje się do spożycia.

2013-03-18 10:16:20 dominiks1980

Gratuluje wytrwałości, mimo zniechęcającej temperatury :) Ja chyba jednak jestem za wygodny na takie odmrażanie sobie kończyn, ale i tak zazdroszczę tych pierwszych nawiniętych kilometrów.

2013-03-17 20:36:31 klurik

Cieszą mnie takie małe inauguracje sezonu 2013. Wielkie otwarcia sezonu są fajne, ale te nasze, pierwsze wypady mają dla mnie zdecydowanie większe znaczenie. Dzisiaj rozpocząłem rowerowy i gratuluję rozpoczęcia sezonu motocyklowego :)

  • Dodaj komentarz